Serdecznie witam na łamach OSIARY !
Pragnę przedstawić swoją odremontowaną Osę . Historia mojej Osy nie jest zbyt pokrętna . Otóż Osę nabył mój tata w roku 1962 za pomocą pamiętnej instytucji jaką kiedyś była " ORS " . Ja jako dziesięcioletni chłopiec już podsiadałem NASZĄ Oskę !
Od 1968 roku stałem się jej prawowitym właścicielem . Osa przemierzała drogi całego kraju , a w latach siedemdziesiątych , po otwarciu granicy z NRD zaczęła przemierzać i tam te szlaki . Tak było do lat osiemdziesiątych , kiedy została postawiona na tzw. kołki ! Auto zajęło jej miejsce . Na przełomie wieku przekazałem ją synowi i to był mój błąd - efekt widać na zdjęciu . Po dziesięciu latach doszedłem do wniosku , że jestem coś winien swojej Osie ! W dzień odbioru okazało się , że Osa została skradziona , ale dzięki szybkiej interwencji syna udało się odzyskać Osę .
Moja Osa znowu ze mną ! Czas na zmiany ! Najtrudniej było trafić na dobrego blacharza i lakiernika , a może trzeba nazwać konesera , gdyż pracy w bród a pieniądze ? Resztę remontu przeprowadziłem własnymi siłami - efekt widoczny na zdjęciu . Pozostało jeszcze kilka drobnych detali , jakie wprawne oko może wychwycić , ale brakującą listwę błotnika i znaczek muszę przypilnować na aukcjach .
Teraz mogę śmiało powiedzieć , że jestem dumny ze swoich działań jakie poczyniłem w celu przywrócenia tego pięknego polskiego skutera do życia . Powróciło wiele wydawało by się zapomnianych młodzieńczych wspomnień . Warto było ! Przychodzi taki czas kiedy człowiek zaczyna być sentymentalny . Jeśli jest do czego wracać - warto żyć !
