co prawda dubluję post, ale za sugestią Miśka.
No dobra! A teraz ja za przykładem kolegi Bandurko z pomocą większej ilości wolnego czasu zapodaję swoje wspomnienia z przygody z Oskami:
rok 1995... moje pierwsze spotkanie z "ukochaną" miało miejsce w Ostrorogu koło Szamotuł (wielkopolska). Pojechałem z moim kolegą obejrzeć Juaka z ogłoszenia... Na spotkanie właściciel podleciał w kurtce skórzanej z frędzlami na skuterze...Na M52 oczywiście... kolega kupił oczywiście "dziada" a ja nawiązałem kontakt z właścicielem OSKI... niedługo potem nabyłem pierwszego "owada". Była to M50 w stanie średnim. Wspólnie z kolegą od Junaka odrobiliśmy ją do stanu używalności po czym sprzedałem ją do Szczecina... Następną Oską była M52 (moja najlepsza jak dotychczas) zakupiona w rodzinnym mieście Wronki. Z tym Owadem mam najlepsze wspomnienia jeżeli chodzi o ilość przejechanych kilometrów i w ogóle...( z kolegą z Ostroroga spotkaliśmy sie kilka razy w trasie). Jako młody niedoświadczony motocyklista napaliłem się na Junaka i postanowiłem sprzedać Moją ukochaną... Poszła do Piły do kolekcjonera... Junak jak to junak bez codziennego OT1 nie chciał współpracować... Znowu zapragnąłem OSKI... Zamieniłem Junaka na Oskę... Tą zacząłem odrestaurowywać przez długi okres. W międzyczasie była jeszcze jedna Osa M52 z Nowej Soli w lubuskiem, która poszła do Wrocławia... Wcale nie dziwię się koledze Fatboy że życie zmusza go chwilowej rozłąki z "ukochaną"... Obecnie moja Oska odrobiona na 90% (ta z zamiany na Junaka) mam nadzieję, że będzie już tą ostatnią...
pozdrawiam markwa
