Witam
Obiecałem że pokażę moją osę. Przyszedł czas.
Osę kupiłem bo już bardzo długo myślałem o czym takim. Wreszcie decyzja zapadła i zaczęły się intensywne poszukiwania zakończone sukcesem. Kupiłem Osę po remoncie (remont nie powala na kolana) ale o taką rzecz mi chodziło. Miała być przyzwoita i jeżdżąca, Okazał się po kupnie, ze sprzedający mnie nie okłamał. Silnik jest po remoncie i po dłuższym postoju Oska zaczęła, bez problemu, pracować. Oczywiście zawsze jest cos do zrobienia przy zabytku ( zawsze można coś poprawić i zmienić). Ale to zostawiam na potem. I jeszcze .Moja Osa miała papiery tj. dowód rejestracyjny i ciągłość umów. Była wyrejestrowana ale w takich sytuacjach można powrócić do "normalnej rejestracji. Istnieje zgodność numeru ramy , silnika i tabliczki znamionowej. Tak więc jest teraz na "białych " blachach. Nie wiem czy to dobrze ale chciałem mieć coś na zwyczajnej rejestracji (z moich zabytków).
