Witam. Po kilku słowach przywitania, czas na napisanie kilku słów o moim świeżym nabytku. Osy szukałem od jakiegoś czasu, później dałem sobie spokój, bo skupiłem sie na odrestaurowaniu Fiata 125p. Fiat już doprowadzony do należytego stanu (dla zainteresowanych tu jest jego zdjęcie

). Ale do rzeczy. Info o mojej Osie wpadło mi wręce przypadkiem. Trzeba było trochę podzwonić, popytać. W końcu umówiłem się na oględziny. 2 dni negocjacji ceny. W końcu uległem

Wczoraj wraz z kolegą i jego Ojcem załadowaliśmy Osę na busa i wio. Przewieziona do garażu, zajęła miejsce obok koleżanki: Cezet 175 87' i Komara 3 z 73'. Póki co nakryta prześcieradłem stoi i czeka na rozbiórkę. Jesienno-zimowe wieczory długie więc będzie co robić. Trzeba ją rozebrać w mak i przygotować wsio jak należy. Licze, że za rok będzie już wyglądała tak jak bym tego sobie życzył. Teraz będą poszukiwania części... Oto zdjęcie zrobione na szybko zaraz po zakupie.

Model M-52, rocznik 65', przebieg - hmm któż to wie, raczej spory, los nie obchodził się z nią delikatnie, miała conajmniej 3 właścicieli przede mną, ostatni raz jeździła 3 lata temu, ostatni przegląd 91', kolor - oryginalnie nie była biała. Dowiem się w trakcie remontu jakie ma kolory pod spodem (nie wiem ile razy była malowana). Kompletna, ogólny stan niezły. Wg mnie dobra baza na odrestaurowanie. To tyle
