Owad zacnie się prezentuje. Kawał dobrej roboty - kolejna OSA uratowana.
Jeśli Śniaty to najpewniej te niedaleko Śmigla (albo jak kto woli całkiem sławnego Czacza

), tak więc mam nadzieję, że spotkamy się na najbliższym rajdzie w Rydzynie.
W zasadzie mamy do siebie dość blisko bo jakieś 50km. A ja czasami bywam w tej okolicy dając się namówić na przegląd zawartości wszelkich stodół i komórek w Twoim rewirze.