przez gondoljerzy » środa, 30 listopada 2022, 22:04
Prace nad Osą w toku. Stopka centralna finalnie została wyprostowana pod prasą poprzez kształtki co zapobiegło spłaszczeniu profilu rury z jakiej została wykonana. Miejsce gięcia zostało wcześniej równomiernie podgrzane palnikiem. Generalnie podstawka jest już zamontowana a jej sprężyna czeka na silnik by móc ją zakotwiczyć o śrubę. Po pomalowaniu proszkiem wygląda jak nowa. Przejrzałem też na forum wątek dętek i zdecydowałem, że wymienię je na mocniejsze. Wybór padł więc na rekomendowane przez Was Michelin 90/100 - 14 i przyznam szczerze różnica w grubości pomiędzy tańszymi Avinami czy Vee Ruber jest kolosalna. Czeka mnie zatem powtórne zdjęcie opon i ostrożny powtórny montaż. W międzyczasie zdecydowałem się na maksymalne wykorzystanie oryginalnych śrub i nakrętek z epoki. Wszystko oczywiście zostało na nowo ocynkowane lub pochromowane. W poprzedniej niebieskiej Osie normalia robiłem 99% w polerowanej nierdzewce. Z tego powodu musiałem zrobić krok do tyłu i pozmieniać te które już użyłem do skręcenia w tym projekcie. Zmieniła się też koncepcja co do koloru linek i zamiast czarnych będą jednak białe. Przy pasowaniu i montażu okazało się też, że kierownica została z obu stron "skrócona" o około 2 cm i w tej sytuacji musiałem poszukać innej. W weekend finalnie podłączona zostanie instalacja elektryczna i prawdę mówiąc pozostanie zamontowanie silnika w ramę i przygotowanie do pierwszego uruchomienia. Kolor szary z palety Valspar okazał się strzałem w 10

.
Po dzisiejszym chyba już naprawdę ostatecznym podsumowaniu, inwentaryzacji części i przejrzeniu tego co zostało do poprawy z brakujących detali pozostaje mi zakup nowego znaczka / emblematu na przedni błotnik oraz zasuwki klapki schowka. Z grubszych rzeczy do zrobienia pozostał odłożony do kartonika licznik, o którym po prostu zapomniałem. Do wyczyszczenia, złożenia i dopracowania jest też gaźnik.
Aha, z tematów do poprawki zostało mi jeszcze przyjrzeć się skrzynce akumulatora. Problem polega na tym, że po jej zamontowaniu - czyli u góry przelotowo śrubą przez ramę a na dole w miejscu przetłoczenia - odległość pomiędzy tylną ścianką skrzynki a górną szklanką amortyzatora wynosi około 1 może 1,5mm. Tak mała odległość powoduje, że po ugięciu wahacza szklanka będzie się stykać ze skrzynką akumulatora. Wszystko dokładnie obejrzałem i wygląda na to, że rama jest prosta, skrzynka też. Nie wiem jak to rozwiązać, czy wina może być w niedokładnym miejscu przetłoczenia w dnie skrzynki?
Osy M52, WFM-ki, WSK-ki, SHL-ki, Romety Polo, 50T1, Ogar, Pegaz, Komar 232, Sport, Motorynki, Kadet, Jawa 50, Yamaha TDM900, Ursus C-4011, Mercedesy 560SEC, 500SEC, W201 2.6 Interceptor, W201 2.6 Sportline, W124 400E, 300E, 260E, 300CE, 230CE, SL500, 320SL, SL280, Ford Sierra 2.0 Ghia, Audi A4 TDI.