Dzięki,
Do "pięknie" to jej jeszcze trochę brakuje , ale założenie było takie, aby była kompletna i technicznie sprawna, bez nacisku na "pięknie".
Od "złożenia" przejechane ma jakieś ~ 2000 km , z czego 3/4 po błotach , szutrach, kamieniołomach polach, łąkach i leśnych kniejach ....zresztą gdzie ona nie była

( tzn ' nie wjechała " )
Z ciekawostek to silnik który w niej "siedzi" kupiony był przypadkiem kilka lat temu w nieznanym stanie technicznym ( na zdjeciach nie wyglądał aby był "na chodzie" )
Po wypakowaniu go z kartonu , umyciu z grubsza z zewnątrz , przedmuchaniu gaźnika , podpięciu strzykawki z paliwem odpalił po kilku kopnięciach.
Po odpaleniu wymieniłem jeszcze dla pewności platyny na nowe i wstawiony był na garażowa półkę gdzie "chwilę " przeleżał .
Po tym jak znikąd nagle pojawił się pomysł ze "wskrzeszeniem Fenixa ", silnik prosto z półki wstawiony był w ramę i tak do tej pory jeździ , w zasadzie bez żadnego przeglądu ( wymieniłem pod iskrownikiem na nowy około 40 letni simmering , bo był problem z wolnymi obrotami)
A oto zdjecia tego silnika po zakupie , zaraz po wyjęciu z kartonu .
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.