przez Wojtek » sobota, 31 grudnia 2022, 00:43
Yaro jeszcze długa droga mnie czeka, także nie czuj się zagrożony, staram się odtworzyć max. wszystko co będzie możliwe,
a im bardziej się wkręcam tym większe góry wyrastają. Ostatnio wziąłem się za instalację, mocno sfatygowana, stacyjka koszmar, peszle mocno słabo
przewody poprzecierane, zaśniedziałe wszystko co mogło zaśniedzieć. Ostatnie 2 dni spędziłem na czyszczeniu, peszli, przewodów, końcówek, oprawek.
nawet urwany + na akumulator odzyskałem. na koniec foto w dniu kiedy pojechałem po osę.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
WFM M50 oraz trochę różnego rodzaju stali