Stał w ciepełku ,przykryty jakimś starym tropikiem od namiotu.
Nie był idealny ,ale po zalaniu paliwkiem odpalił i na jeździe próbnej doszedł nawet do jakiejś zawrotnej prędkości (coś około 80 Km/h musiało być)
Potem nadszedł czas ambitnego remontu i prac stylistycznych..nadal mam jakieś rysunki projektu malowania z tamtego czasu..
I ... już po 25 latach
... taki pomnik :
oryginalnie był w takim zielonkawo-łazienkowym kolorze..
Rokuje nadzieję? Będzie coś z tego?
Są papiery i instrukcja.. tylna lamka z bardzo słabym już daszkiem,ale nie wiem czy po 25 latach odnajdę.
Wszystkie alu ozdoby kokonu i błotnika są ,
Zegar piękny, oryginał
Osłona przednia pocięta,ale druga na przeszczep jest od 175
Mam też cały ,dodatkowy przód(zawieszenie i błotnik) równieżod 175 ,mam nadzieję,że te elementy są zamienne ..
