Jakoś na początku Października stałem się posiadaczem Oski M52 z 1963r za kwotę 900 zł dużo nie dużo jak na ten stan.
Fotki jeszcze u byłego właściciela.
DSC06459.JPG
DSC06465.JPG
Osa generalnie jest kompletna brakuje licznika

, klamek, kedr.Podczas rozkładania wyjdą na pewno jeszcze jakieś braki, reszta wygląda na kompletną. Osa jest delikatnie zmęczona życiem, chromu praktycznie nie ma, tu i ówdzie pojawiła się rdza ale całe szczęście stała w suchym i nie ma jej wiele, a jeśli jest to nie groźna. Posiada na sobie z 5 warstw farb, ale do indedyfikacji org lakieru przejdziemy później. Gdzieniegdzie są jakieś luzy, przodek stuka, wajchy od biegów latają na boki, wachacz sztywny, tylna zawiecha pracuje. SIlnika nawet nie próbowałem odpalać nie ma sensu. Ktoś pare lat temu próbował ją odpalić widać to po wywłóczonej elektrycje, ale całe szczęście nie udało się mu i Oska stała

Moja wiedza w temacie Os jest dosyć ograniczona interesuje się głównie Wueskami i nimi się cały czas poruszałem. Remont będę przeprowadzał wraz z ojcem. Z góry mówię, że nie planuje 100 % org. Wizualnie owszem będę dążył do zachowania jak najbardziej oryginalnej formy, lecz silnikowo i w kwestii elektryki mam zamiar troszkę namieszać. Silnik będzie to org s33 po paru modyfikacjach. Instalacja 12v. Do wakacji mam zamiar wyrobić się z zrobieniem owada, aby było czym się poruszać. Oska na pewno nie będzie stała, ani jeździła od święta będzie po prostu użytkowana do tego była stworzona i powinna dawać radę. Parę fotek. Aha pozostała jeszcze kwestia ubarwienia naturalnego... czy to co widnieje pod wieloma innymi warstwami to org lakier ? Jeśli tak to mógłby ktoś podesłać link do Oski posiadającej taką barwę ?
DSC07253.JPG
Pozdrawiam i w miarę na bieżąco będe starał się relacjonować postęp prac.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.