przez SQ6AD » środa, 2 marca 2011, 14:24
Na prostej drodze by mnie dopadli bez niczego, mieli lepszą maszynę. Jedyny ratunek był w niedalekich łąkach ale tam były dwa rowy melioracyjne. Podjąłem ryzyko i w łąki, potem dwa skoki przez rowy i wolność w lesie. Panowie byli tak zajęci tym co robią, że w ostatnim momencie dostrzegli rów ale było już za późno.Co do samej Osy to po trzech latach sprzedałem ją mojemu przyjacielowi ze wsi, a on na niej jeszcze śmigał następne sześć. Co potem z nią się stało już mnie nie interesowało bo miałem moją następna Osę ale już M52.
73 de Kamil SQ6AD.
1967 r. Osa M50.
1970 r. Osa M52.
1977 r. Osa M52.
2010 r. Brak.