Postanowiłem uratować kolejne klocki do Osy przed wielkim piecem hutniczym - chociaż tak naprawdę to pewnie gdzieś tam znalazły by swoje miejsce w jakichś Osach. Historia tej Osy zaczęła się od hmmm zbieractwa. Jak coś gdzieś się znalazło to warto było wziąć i wrzucić na kupkę. Później nazbierało się tyle, że gdy zobaczyłem ramę, widelec i wahacze do Osy na allegro postanowiłem kliknąć ceny wywoławcze (bez podbijania) i jak się uda w nich kupić to podjąć się próby skompletowania całej Oski. Udało się. Tak się nazbierało troszkę klamotów do M50 z 1961 roku. Braki są niestety. Najpoważniejsze to ramka przedniej lampy, siedzenie i osłona nóg. Brakuje też paru drobiazgów, które można jakoś jeszcze zdobyć - prawy podest, stopka centralna i trochę bardzo łatwych do zdobycia - banan osłony łańcucha, listwy, dywaniki, linki. Na zdjęciach nie zobaczycie paru drobiazgów, które mi się gdzieś schowały ale mam wszystkie znaczki, zabierak, daszek, klamki i uchwyty do nich. Popatrzcie i powiedzcie - wyjdzie coś z tego?
