Witam wszystkich, nadszedł czas pokazania Wam mojej Oski M50 z 1962 r. Kupiona 2 lata temu pod Poznaniem i przetransportowana przez Warszawę na Lubelszczyznę nareszcie doczekała się malowania. Prace idą powoli do przodu i mam nadzieję w przyszłości przywitać się z Wami na zlocie.
Mam przy okazji prośbę - proszę o poradę jak poradzić sobie z kwestią wydechu - kupować u Hartmanna układ do M50 czy jednak lepiej kolanko z cygarem?
Poradźcie.
Pozdrawiam cały rój!
