OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Pochwalcie się Waszymi Osami

OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez kulka74 » środa, 7 maja 2014, 10:04

witam , z moją osą jestem już razem wiele lat ( nie pamiętam ile ale na pewno naście ) niestety coraz bardziej dochodze do wniosku ,że moje wspomnienia z tym skuterem układają się w ciąg pchań - prób odpalenia - wymian cewek i przerywaczy .... w tym sezonie mam już jej dość ... nie wiem co zrobić , silnik miał remont kilka lat temu , przejechał w sumie około 800 km , na koniec ubiegłego sezonu zaczął zaciągać olej ze sprzegła teraz został rozebrany wymienione łożyska simmeringi i oczywiście ... nie chce odpalić ... mam już dosyć .
kulka74
 
Posty: 15
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 07:19

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez kulka74 » środa, 7 maja 2014, 10:08

201306074827.jpg
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
kulka74
 
Posty: 15
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 07:19

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez Halcik » środa, 7 maja 2014, 11:02

Rozwiązaniem problemów z zapłonem może być zapłon CDI, ale simeringi i inne podzespoły już nie. Co do wymiany silnika to już ciut gorzej. Musiałbyś dorabiać mocowanie, kolanko, linki i pewnie pare innych szpargałów. Osa straciła by na wyglądzie i brzmieniu bo pewnie chodziłaby jak odkurzacz. Ale jak zawsze wszystko zależy od właściciela. Witam na forum
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez marso » środa, 7 maja 2014, 12:06

Witaj na forum i w naszym roju.
Mam podobne problemy z zapłonem ale się nie poddaję... czego i Tobie życzę
OsaM52 63,64r.
Avatar użytkownika
marso
 
Posty: 1430
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 09:54

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez kulka74 » środa, 7 maja 2014, 12:31

w ciągu ostatniego czasu testowałem trzy różne podstawy z trzema różnymi cewkami zapłonowymi ( dwie stare i jedna nowa ) i dwoma magnetami .... ile można ? znajomy ma 3 MZ ki z różnych roczników dochodzi do każdej przelewa paliwo kopie i jedzie i wraca i za każdym razem jak mam sie z nim gdzieś wybrać okazuje się ,że akurat osie "coś" dolega ...z resztą tu na forum też już zdążyłem przeczytać ,że sporo osób więcej kilometrów pokonało pchając niż jeżdżąc ... masakra , pierwszy właściciel od którego ją kupiłem opowiadał,że był nią dwa razy ze Śląska nad morzem JAK ?????? :shock: w zeszłym roku pojechałem RAZ po córke do szkoły , od połowy drogi wracała pieszo ....
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
kulka74
 
Posty: 15
Dołączył(a): poniedziałek, 5 maja 2014, 07:19

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez arthek » środa, 7 maja 2014, 13:15

Nie załamuj się .
Wiem ,że to może być deprymujące ale nie wolno się poddawać !
Mam Ose M-52 , która od 2011 roku ( po remoncie) zrobiłem blisko 3000 km i absolutnie nic się z nią nie dzieje.
Zawsze dojeżdżam do celu .
Jeżdżę na oryginalnej z 1965 r. epokowej Cewce WN i współczesnym przerywaczu i kondensatorze.
Przejrzyj dokładnie zapłon do podstaw.
Kabel na cewce wysokiego napięcia w miejscu gdzie łączy się z cewką musi być dobrze zaizolowany , najlepiej taśmą materiałową ( w tym miejscu iskra lubi skakać na karter)
Sprawdzić mocowanie przerywacza na płytce .Oś na której obraca się młoteczek nie może być luźna ( dobrze zanitować w podstawie iskrownika) .
Sprawdzić dokładnie i odizolować cały przerywacz od płytki iskrownika ( nie może nigdzie się stykać z masą) .
Przewody w miejscu mocowania do młoteczka przerywacza muszą być od części nieruchomej przerywacza całkowicie odizolowane .
Czyli w otworze części stałej przerywacza musisz mieć tulejkę plastikową z kołnierzem.
Sprawdź czy płaska sprężyna młoteczka nie styka się gdzieś lub blisko sąsiaduje z masą po zamontowaniu koła magnesowego ( np. z wspornikiem do którego zamocowany jest filc smarujący krzywkę) .
Po zamocowaniu nowego przerywacza sprawdź czy platynki Ci się równo schodzą, jeśłi nie to trzeba ustawić równo podginając je odpowiednio.
Załóż porządny przewód WN najlepiej z tradycyjnym rdzeniem stalowym np. bosch.
Przerwę na platynkach ustaw na max 0,35 mm.
Sprawdź czy nie masz obróconego czopa wału względem przeciwwagi, czyli wpust w wale musi być dokładnie przesunięty względem sworznia stopy korbowodu o kąt 180 'C.

Co do zaciągania oleju ze skrzyni korbowej.
Czy przed złożeniem silnika docierałeś płaszczyzny karterów na płycie traserskiej lub chociażby szybie ? Sprawdzałeś przed montażem karterów ich wzajemne przyleganie ?
Być może jest tak, że masz nieszczelność na połączeniu skrzyni korbowej ze skrzynką biegów i stąd ciągnie ci olej do skrzyni korbowej ?
Jeśli jednak faktycznie ciągnie olej przez lewy simmering wału ( co dziwne w nowo składanym silniku) to albo simmering masz nieprawidłowo założony ( sprężynką w stronę komory sprzęgła) albo uszkodzona została krawędź simmeringu podczas montażu silnika ( lewy simmering przechodzi przez stosunkowo ostry wielowypust na wale, który ja w momencie zakładania simmeringu oklejam teflonem ), może być też wytarty czop wału w miejscu pracy simmeringu i założenie nowego co prawda pomaga ale na krótko.
Olej może być z resztą zaciągany również przez uszkodzony prawy simmering wału , ponieważ w tym miejscu w silniku s-33 i s-06A znajduje się olej doprowadzony ze skrzynki biegów , kanałem olejowym do skrajnego prawego głównego łożyska wału.

Ja mam założony tam zwykły simmering i w dodatku bez tej tulei dystansowej i nie mam z nim żadnych problemów.

Warto podczas skłądania silnika poswięcić mu trochę więcej czasu i pracy by później mieć pewność że dojedziemy zawsze do celu.
Jeśli już będziesz rozpaławiał silnik to wydystansuj sobie od razu wał i skrzynię biegów.

Trzymam kciuki !
Na pewno Osa jeszcze nie raz Ci się odwdzięczy za poswięcony czas.
Nasza Królowa roju jest tego przykładem.
Zakładam ,że zrobiła na Osie już kilka ładnych tysięcy km i zawsze wracała do domu, a przecież silnik w tym i zapłon jest w zasadzie taki sam jak w M-52.
Roman Dobrzyński , który w dwa miesiace objechał trasę Polska -Hiszpania ( ~ 10.000 km ) też jest dobitnym przykładem że konstrukcyjnie silnik Osy jest bezawaryjny pod warunkiem jego prawidłowego montażu i ekspolatacji.
Popatrz też na posty kolegi Mucha68 , który również nabija tysiące km , jeżdząc swoją M52 wraz z małżonką nawet w długie wakacyjne trasy wraz z przyczepą :)
NIestety w takich wiekowych sprzętach jakikolwiek pośpiech czy oszczędności na etapie remontu potrafią się potem zemścić.
Powodzenia życzę i służę w razie czego pomocą ;)
Bierz się do roboty i przestań się uzalać oraz rozmyślać o przeszczepie chińskich organów do "naszej" rodzimej Osy bo to PROFANACJA ;)
Ostatnio edytowano środa, 7 maja 2014, 13:54 przez arthek, łącznie edytowano 2 razy
Osa M52 -65r, M52-63 r
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 1798
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:45
Lokalizacja: TK

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez Halcik » środa, 7 maja 2014, 13:24

Inną sprawą jest też oczywiście gaźnik. Musi być wyregulowany i sprawny. Chodzi o to, żeby nie zalewał silnika, co będzie skutkowało szybkim zużyciem świecy i potencjalną awarią cewki. Ale nie może też być za mało, bo silnik nie będzie miał sił i chęci do jazdy, nie mówiąc o przycieraniu gładzi
Osa m50 (1959)
Osa m52 (1965)
halcik1@o2.pl
Avatar użytkownika
Halcik
Moderator
 
Posty: 3446
Dołączył(a): poniedziałek, 13 stycznia 2014, 15:38
Lokalizacja: Kutno

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez Borewicz » niedziela, 11 maja 2014, 15:00

Wiem, jak ważna jest kwestia oryginalności w Osie i bardzo to szanuje ;). Jak dla mnie wsadzanie chinskiego silnika jest kompletną porażką i zabójstwem tego sprzętu... Już za samo brzmienie skreśliłbym taką Ose... Następna kwestia to osiągi tych silników, które tylko na papierze mają moc dochodzącą aż do 12km jak to pisze co na niektórych aukcjach :lol: . Wykonanie i awaryjność jest na niższym poziomie niż wiekowe S33...
Nawiązując do tematu zapłonu. Jak ktoś ma chęci to może pozostać przy oryginalnym zapłonie. Ja natomiast w swojej Osie i innych swoich motocyklach w których występuje zapłon 31-06 zastosowałem bezstykowy zapłon z chińskich dwu suwowych skuterków. Koszt wykonania w granicach 170 zł. Gwarantowana bezawaryjność , instalacja 12V, odpalanie z pierwszego ząbka i zmniejszenie wibracji ;) Zapłon sprawdzony już w wielu sprzętach. Jak dotąd przez jakieś łącznie nabite na wszystkich sprzętach
5-6 tyś km nie odntowałem żadnej awarii. Kwestia gaźnika to inna sprawa. Tak jak dla G20 mam dużo lepszy alternatywny gaźnik, tak dla Pegaza nie znalazłem dobrego zamiennika. Najlepszym wyjściem jest regeneracja w Tucholi ;).
Pozdrawiam i życzę wytrwałości :D
http://www.bikepics.com/members/szczepanwsk/63osa/ - renowacja skutera Osa.
WFM OSA M52 1963
WSK M06b1 S32' 1971 - http://www.bikepics.com/members/szczepanwsk/71wsk12500/
SHL M11W
Avatar użytkownika
Borewicz
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 25 września 2011, 20:14
Lokalizacja: Gródki k. Działdowa

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez cylon1 » niedziela, 11 maja 2014, 19:31

Jesli mozna wiedziec to do g20 jaki zamiennik stosujesz? Jarek z tucholi to moj klubowy znajomy i jego zdanie na temat Pegaza to ze nie ma lepszych gaznikow, lepiej kupic rozwalony ale oryginalny i zregenerowac niz nowy chinski. Mi osobiscie regenerowal i zero lewego powietrza. Polecam :)
Warszawa 223 1969r, Fiat 126p 1990r, Osa M52 1964r, 2x motorynka M3 1990, Wsk b3 ex 1971r, Rower Diamond Męski 1947r. TEL. 603853328
Avatar użytkownika
cylon1
 
Posty: 739
Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2012, 09:20
Lokalizacja: Czersk (pomorskie)

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez Borewicz » poniedziałek, 12 maja 2014, 08:23

http://allegro.pl/gaznik-am6-minarelli- ... 73085.html - wiem, że ponownie China... Wytestowane w wielu WSK-ach 125. Praca o niebo lepsza jak na wyłechtanym G20. Idealne wolne obroty, brak problemów z zalewaniem i rozruchem i spalanie idzie w dół :) Na pewno lepsza alternatywa dla podróbek G20, które mało kiedy nadają się do użytku.
Tak to w moim Lelku wygląda : https://www.youtube.com/watch?v=W-xe03N_EoI
https://www.youtube.com/user/savierwsk - tutaj inne filmy z CDI i gaźnikiem ;)
http://www.bikepics.com/members/szczepanwsk/63osa/ - renowacja skutera Osa.
WFM OSA M52 1963
WSK M06b1 S32' 1971 - http://www.bikepics.com/members/szczepanwsk/71wsk12500/
SHL M11W
Avatar użytkownika
Borewicz
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 25 września 2011, 20:14
Lokalizacja: Gródki k. Działdowa

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez tomaszowczarz » poniedziałek, 12 maja 2014, 21:33

witaj Kulka 74. masz naprawdę fajny sprzęt - oska ładnie się prezentuje.
ja miałem objaw zaciągania oleju do skrzyni korbowej gdy oska stała parę lat nie ruszana, i uszkodzony okazał się simering od strony skrzyni. Powodzenia.
osa m52 63r
Junak m10 63r
motorynka pony M2 87r
Bmw f650gs 2001r
Romet ogar 205 1986r
Panonia tlf 250+wózek 1958r
Mz es150 1969r
Avatar użytkownika
tomaszowczarz
 
Posty: 123
Dołączył(a): piątek, 7 marca 2014, 20:12
Lokalizacja: Żory

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez szurak » wtorek, 13 maja 2014, 12:18

Borawicz a jaki gaźnik pod względem wydajności był by odpowiedni do M52? Cos tam wczoraj poczytałem i generalnie wychodzi na to że można było by się pokusić o gaźnik dellorto phbh. Robił ktoś z was kiedyś takie mody ????
szurak
 
Posty: 63
Dołączył(a): niedziela, 9 czerwca 2013, 15:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez towot » wtorek, 13 maja 2014, 19:31

Kumpel w SHL-ce ma gaźnik od ruska, coś np takiego: http://allegro.pl/listing/listing.php?s ... automotive
towot
 
Posty: 1315
Dołączył(a): poniedziałek, 27 grudnia 2010, 21:52

Re: OSA M 52 DRUGI WŁAŚCICIEL ( nie wiem jak długo jeszcze )

Postprzez mpwit » wtorek, 27 maja 2014, 20:42

kulka74 napisał(a):witam , z moją osą jestem już razem wiele lat ( nie pamiętam ile ale na pewno naście ) niestety coraz bardziej dochodze do wniosku ,że moje wspomnienia z tym skuterem układają się w ciąg pchań - prób odpalenia - wymian cewek i przerywaczy .... w tym sezonie mam już jej dość ... nie wiem co zrobić , silnik miał remont kilka lat temu , przejechał w sumie około 800 km , na koniec ubiegłego sezonu zaczął zaciągać olej ze sprzegła teraz został rozebrany wymienione łożyska simmeringi i oczywiście ... nie chce odpalić ... mam już dosyć .

Witaj na Forum!
Może dałbyś się namówić na Powitalnię? Zachęcam do podania trochę informacji na swój temat oraz zamieszczenia swojej lokalizacji na naszej mapce użytkowników. Poproszę również o czytelne zdjęcie tabliczki znamionowej do naszej bazy.
Co do Twoich problemów, to poczytałem o nich trochę. Sam niestety nie pomogę, ale trzymam kciuki, żeby udało się Osę doprowadzić do funkcjonalności bez wymiany silnika na chiński.
Pozdrawiam
MacieK (mpwit)
Osa M52 1964
Yamaha Virago XV750 1992
Komar MR 232 1966
Komar Mr 2320 1969
Prototypowa przyczepka motocyklowa oprac. w Z.D. PREDOM Białystok Typ P/LOO 1970 r. - nr fabr.1
Przyczepki motocyklowe Niewiadów Typ 31 1971 i 1972 (3 szt.)
Przyczepka motocyklowa Delfin II
Przyczepka motocyklowa Pav-40
Avatar użytkownika
mpwit
 
Posty: 886
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 17:29
Lokalizacja: Witaszyce


Powrót do Wasze Osy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

cron