Walczyłem z tematem ponad rok , ale ... może od początku:
Od mojego znajomego dowiedziałem się o osie u jego znajomego , zadzwoniłem , pojechałem , kupiłem.
Bidulka oparta o szopę jakieś 20 lat , tylko jakaś zwinięta plandeka na niej leżała.
Przytargałem do garażu - oto ona:
https://picasaweb.google.com/1077281964 ... directlink
Średnio prawda?
I jak w większości przypadków zdjątka do albumu i rozbiórka , piaskowanie , malunki , a w międzyczasie silniczek i inne znane wszystkim przeboje typu kedry , licznik , czy listwa chromowa błotnika.
Doszło do tego , że człowiek specjalnie zaczynał "delikatne żeby tylko nie przegiąć" zwady I CO? Do GARAŻU!!!
Potem trzeba się pogodzić i też fajnie
Kilka miesięcy i proszszszsz...
https://picasaweb.google.com/1077281964 ... directlink
To tyle.
Chciałbym jeszcze BARDZO podziękować koledze z tego forum , który bardzo pomógł mi w pracach (oczywiście przez telefon lub maila) .Mucha !!! tak kolego nie zapomniałem i przy najbliższej okazji stawiam porządną flachę!
Pozdrowienia dla wszystkich Michał z Gorzowa.


